„Chleba naszego powszedniego…” wypowiadają niektórzy z nas podczas modlitw, jednak bez względu na wyznawane poglądy w sferze religii nie ulega wątpliwości, że bez chleba byłoby trudno normalnie funkcjonować stanowi bowiem podstawę naszego jedzenia. Mało kto zastanawia się jednak nad procesem podczas którego powstaje oraz nad rozwojem i ewolucją technik jego wytwarzania. Okazja do postawienia sobie tego typu pytań i znalezienia na nie odpowiedzi jest Muzeum Chleba znajdujące się w Radzionkowie. Obiekt jest dość młody powstał powiem w roku 2000. Z założenia miał stanowić miejsce gdzie osoby zajmujące się wypiekaniem chleba, a także cukiernicy mogli by gromadzić rożnego rodzaju przedmioty związane z ich rzemiosłem. Obecnie muzeum funkcjonuje jako placówka edukacyjna. Mimo swojej niedługiej historii zdążyło już zgromadzić kilka tysięcy eksponatów. Pochodzą one przeważnie z dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Turyści mogą tu zobaczyć maszyny i urządzenia wykorzystywane w produkcji chleba, narzędzia ale także archiwalne dokumenty, stare pocztówki oraz fotografie przedstawiające rozwój pracy piekarskiej na przestrzeni lat.
W tym roku na terenie województwa odbywać się będzie wyścig kolarski Tour de Pologne 2010. To pierwsza taka impreza na tym obszarze po trwającej blisko dwadzieścia lat przerwie. Zawody odbywać się będą w dniach od 1 do 7 sierpnia. Całkowita długość trasy liczy sobie 1257 kilometrów. Podzielona została ona na odcinki, z których ponad połowa bo aż cztery przebiegają przez tereny Śląska. Jeden z etapów wyścigu, dokładniej ten na terasie Sosnowiec -Katowice ma zostać poświęcony pamięci Franco Ballerini. Ten tragicznie zmarły włoski kolarz był niegdyś przyjacielem dyrektora TDP – Czesława Langa. Trasa ze względu na ukształtowanie terenów Śląska będzie w tym roku znacznie trudniejsza niż w latach ubiegłych co podkreślają organizatorzy. Przewidziane zostały po trzy odcinki płaskie i górskie oraz jeden pagórkowaty. Bez wątpienia tegoroczny TDP jest wart uwagi, także ze względu na to, że podczas jego trwania upamiętnione będzie wiele rocznic, na przykład wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Auschwitz czy 200 urodzin Chopina.
Na śląsku jest wiele miejscowości turystycznych, jedne mniejsze inne większe, bardziej i mniej urokliwe, te znane i nieznane. Jednym z takich miasteczek jest Brenna i otaczające ją tereny należące do gminy. Turyści mogą spędzić tu czas na łonie natury korzystając z kilku ścieżek przyrodniczych. Jedna z nich prowadzi na trasie Brenna – Karkoszczonka i ma 3 kilometry długości – w sam raz na popołudniowy lub wieczorny spacer. Turyści mogą wybrać się na zwiedzanie Chlebowej Chaty znajdującej się w Górkach Małych. Można tu również skosztować wypiekanych na miejscu chlebów i podpłomyków. Inną atrakcją, związaną poniekąd z kulturowym kolorytem są liczne kapliczki. Osoby zainteresowane sprawami związanymi z obronnością i militariami z pewnością będą zainteresowanie dwoma znajdującymi się w okolicy bunkrami. Pierwszy z nich znajduje się na stoku Zachodniego Gronia. Wzniósł go w 1944 roku oddział AK pod dowództwem Józefa Jaworskiego. Można tu również zwiedzić kilka jaskiń. Największa z nich to Jaskinia na trzech Kopcach, która stanowi schronienie dla licznych nietoperzy, między innymi gacka wielkouchego i nocka wąsatego. Jest to również największa z jaskiń znajdujących się na terenie Beskidów. Inne, Jaskinia w Stołowie i Salmopolska są trudne w zwiedzaniu dlatego nie powinni wybierać się do nich amatorzy. W Brennej ciekawą, choć może niezbyt związaną z samym regionem, atrakcją jest park linowy. Dostarczy rozrywki osobom poszukujących nieco mocniejszych wrażeń.
Tereny Śląska ze względu na swoją lokalizację oraz wieloletnie tradycje związane z wydobywnictwem może poszczycić się wieloma podziemnymi trasami turystycznymi. Niemniej jednak Sztolnia Czarnego Pstrąga jest wyjątkowa. Turyści nie zwiedzają jej bowiem w tradycyjny sposób, poruszając się na własnych nogach. Zamiast tego oglądają wszystko z perspektywy łodzi pływających po podziemnych kanałach. Całość wydrążona jest w dolomicie. Zadaniem sztolni było odprowadzanie wody z pobliskich kopalni znajdujących się w rejonie Bobrowników Śląskich a także Suchej Góry. Pewnie dla niektórych osób zastanawiająca jest sama nazwa sztolni. Otóż łączy się ona z pewną legendą. Podobno dawniej kopalni pilnował Utopiec, roztaczał również piecze nad Skarbnikiem – panem podziemnych bogactw. Pewnego razu Utopiec pomógł duchowi za co otrzymał w nagrodę garniec srebra. Jednak synowie Utopca pragnęli się wzbogacić, więc następnym razem gdy Skarbnik potrzebował pomocy zamiast mu jej udzielić ubili go i zaczęli okradać kopalnię. Gdy ten otrzeźwiał pozamieniał ich wszystkich w pstrągi.